![]() |
"... Tydzień
spędzony w Czarnej Dalii był dla Ester koszmarem, którego nie życzyłaby
największemu wrogowi. Musiała być „czysta” dlatego też, nie dostawała już
żadnych prochów znieczulających ból. Starała się wykonywać wszystkie polecenia
swoich opiekunów, lecz nie zawsze robiła to w zadowalający ich sposób. Gdy nie
wykonała polecenia zadawano jej cierpienie, lecz nie tak jak podczas podróży kontenerem.
Szkolące ja matrony miały własne techniki nie pozostawiające widocznych śladów
na ciele a przynoszące niewyobrażalny ból. Najczęściej była bita po piętach lub
rażona prądem w zależności od wagi przewinienia. Ale ból cielesny nie był
najgorszy, najgorszą traumą było dla niej to, że złamali ją psychicznie.



